Budynek położony z dala od zwartej zabudowy ma swoje specyficzne warunki: wodę z własnego ujęcia, ogrzewanie bez gazu sieciowego i sieć elektryczną, w której przerwy przy silnym wietrze są zjawiskiem normalnym.
Każdy z tych elementów wpływa na to, jak dobiera się urządzenia. Rozwiązania sprawdzające się w mieszkaniu w mieście bywają tu zupełnie nietrafione.

Dogrzewanie pokoju bez instalacji wodnej
W starszych budynkach zdarzają się pomieszczenia, do których nigdy nie doprowadzono instalacji grzewczej: dobudowany pokój, zaadaptowana weranda albo poddasze. Doprowadzenie rur oznacza kucie i przeróbkę całego obiegu.
Prostszym rozwiązaniem jest grzejnik na ścianę elektryczny zasilany z osobnego obwodu. Nie wymaga instalacji wodnej, a jego montaż sprowadza się do zawieszenia i podłączenia.
Moc dobiera się do strat ciepła pomieszczenia, a nie do jego powierzchni. Pokój z jedną ścianą zewnętrzną i pokój narożny z dużym oknem o tej samej powierzchni mają skrajnie różne zapotrzebowanie.
Koszt pracy jest wyższy niż przy ogrzewaniu wodnym, więc rozwiązanie sprawdza się przy dogrzewaniu pojedynczych pomieszczeń, a nie jako podstawowe źródło ciepła w całym budynku.
Pomieszczenie z dużym przeszkleniem
Przy oknach od podłogi do sufitu klasyczne ustawienie grzejnika pod oknem przestaje być możliwe, a to właśnie tam jest najbardziej potrzebny. Zimne powietrze spływa po szybie i rozchodzi się po posadzce.
Stosuje się wtedy grzejniki o małej wysokości montowane przy przeszkleniu albo rozwiązania wbudowane w posadzkę. Umieszczenie grzejnika na przeciwległej ścianie nie rozwiązuje problemu, tylko podnosi zużycie energii.
Drugim czynnikiem jest samo okno. Przy szybach o słabych parametrach żadne ogrzewanie nie poradzi sobie ze stratami, a odczucie chłodu bierze się z promieniowania w stronę zimnej szyby, nie z temperatury powietrza.
Pomagają też rozwiązania proste: rolety albo zasłony zaciągane na noc ograniczają straty przez przeszklenie na tyle, że bywa to odczuwalne przy dotknięciu ręką do szyby o poranku.
Prąd, który bywa niestabilny
W sieci wiejskiej przerwy w dostawie zdarzają się przy wichurach i przy oblodzeniu. Urządzenia grzewcze zasilane elektrycznie przestają wtedy działać, a przy braku innego źródła ciepła budynek wychładza się w ciągu doby.
Dlatego w takich lokalizacjach nie opiera się całego ogrzewania na jednym źródle. Kominek albo piec na paliwo stałe pozostaje rozwiązaniem awaryjnym, działającym niezależnie od sieci.
Drugą kwestią są wahania napięcia, które w długich liniach napowietrznych bywają znaczne. Urządzenia z elektroniką sterującą są na nie wrażliwsze niż zwykła grzałka z termostatem bimetalicznym.
Ogranicznik przepięć w rozdzielnicy jest w takich warunkach wyposażeniem podstawowym, a nie dodatkiem. Wyładowanie w pobliżu linii napowietrznej uszkadza elektronikę w całym budynku naraz.
Woda z własnego ujęcia
Przy wodzie ze studni dochodzi pompa, zbiornik przeponowy i automatyka, czyli kolejne urządzenia zależne od prądu. Przerwa w zasilaniu oznacza brak wody w całym budynku.
Rozwiązaniem stosowanym w takich miejscach jest zbiornik zapasowy albo agregat zasilający wybrane obwody. Przy budynku używanym okresowo wystarcza zwykle zapas wody na dobę.
Woda ze studni bywa też twarda i zawiera żelazo. Wpływa to na urządzenia grzewcze, a osad na grzałce podnosi zużycie energii i skraca jej życie, więc filtr przed instalacją jest tu rozwiązaniem podstawowym.
Przy instalacji z pompą i zbiornikiem warto też przewidzieć zabezpieczenie przed pracą na sucho. Pompa pozbawiona wody przy opadnięciu poziomu w studni niszczy uszczelnienie w kilka minut, a czujnik kosztujący kilkadziesiąt złotych wyłącza ją zawczasu.
Sterowanie przy budynku używanym okresowo
W domu odwiedzanym co kilka tygodni utrzymywanie pełnej temperatury jest stratą, a wychłodzenie do zera oznacza wilgoć i długie nagrzewanie po przyjeździe.
Temperatura dyżurna w okolicach kilkunastu stopni jest rozwiązaniem pośrednim, a sterownik z dostępem zdalnym pozwala podnieść ją na dzień przed przyjazdem. Wymaga to jednak połączenia z internetem, które w takich lokalizacjach bywa zawodne.
Prostszym rozwiązaniem jest programator czasowy ustawiony na stały harmonogram. Działa bez sieci i bez telefonu, choć nie pozwala reagować na zmianę planów.
Osobną sprawą jest zabezpieczenie instalacji wodnej na czas nieobecności. W budynku nieogrzewanym zimą wodę spuszcza się z całej instalacji, a w ogrzewanym w trybie dyżurnym wystarcza zamknięcie zaworu głównego. Przeciek pod ciśnieniem w pustym budynku trwa tyle, ile czasu upłynie do następnego przyjazdu.
Dobór i zakup
Przy wyborze grzejnika elektrycznego liczą się moc dobrana do strat ciepła, rodzaj sterowania, stopień ochrony przy montażu w łazience oraz sposób mocowania do ściany.
Warto sprawdzić, czy obwód zasilający udźwignie urządzenie. Grzejnik o mocy kilku kilowatów wymaga osobnego obwodu, a podłączenie go do gniazda w istniejącej instalacji sprzed lat kończy się grzaniem przewodu.
Asortyment grzejników elektrycznych i osprzętu z podanymi mocami oraz stopniami ochrony obejmuje katalog Onninen. Karty katalogowe znajdziesz na www.onninen.pl.









0 komentarzy