Europa, chociaż stosunkowo mała, składa się z wielu różnych krajów o odmiennych kulturach oraz krajobrazach. I właśnie ta niezwykła różnorodność sprawia, że w zasięgu kilkugodzinnego lotu można przenieść się z surowych, smaganych wiatrem klifów wprost do subtropikalnych lasów wawrzynowych lub w cień alpejskich szczytów. Dla osób chcących dopiero zacząć poznawać nasz rodzimy kontynent wybór kierunku podróży może być wyzwaniem. Z tego względu podpowiadamy kilka miejsc, gdzie warto pojechać chociaż raz w życiu.


Szkocja – historia i piękne klify
Podróż na północ Wielkiej Brytanii to wyprawa do miejsca, gdzie historia przeplata się z legendami, a krajobraz zdaje się być żywcem wyjęty z planu filmowego. Zwiedzanie warto rozpocząć od Edynburga – to tam średniowieczny układ uliczek Starego Miasta łączy się z georgiański budownictwem, tworząc atmosferę sprzyjającą wielogodzinnym spacerom. Następnie warto skierować się w niezamieszkałe regiony i podróż zacząć np. od Ben Lomond, szczytu górującego nad taflą jeziora Loch Lomond. Widok z niego jest jedną z najbardziej malowniczych panoram w południowej części gór. Dla poszukiwaczy miejsc owianych tajemnicą obowiązkowym punktem będzie Devil’s Pulpit, gdzie krwistoczerwona woda przepływa między omszałymi, niemal pionowymi ścianami skalnymi. Inne, lecz równie niezwykłe widoki zapewni przejazd przez dolinę Glen Coe, będącą symbolem szkockiej surowości i historii naznaczonej tragedią. Obowiązkowa jest natomiast wizyta na wyspie Skye, zachwycającej formacjami skalnymi takimi jak Old Man of Storr czy Fairy Pools.
Madera – wspinaczka pośród lewad i szczytów Atlantyku
Kolejnym kierunkiem na podróże po Europie jest Madera, portugalska wyspa wiecznej wiosny, słynąca z unikalnego systemu kanałów nawadniających, wzdłuż których poprowadzono malownicze szlaki piesze. Szczególnym uznaniem cieszą się trasy prowadzące do Lewady 25 Fontes oraz Lewady do Risco. Wiodą one przez gęsty, prastary las wawrzynowy do spektakularnych wodospadów z naturalnymi basenami.
Osoby poszukujące wyzwań też znajdą coś dla siebie. Zapaleni trekkingowcy powinni wybrać się na szczyt Pico Grande, z którego rozciąga się panorama na centralny masyw górski wyspy. Przy dobrej pogodzie można podziwiać nawet niemal cały archipelag. Zupełnie inny rodzaj wrażeń zapewnia wizyta w Achadas da Cruz na północnym wybrzeżu. To tam znajduje się jedna z najbardziej stromych kolejek linowych w Europie, zwożąca pasażerów do odizolowanej wioski rolniczej u podnóża gigantycznego klifu. Jest to miejsce wyjątkowe nie tylko z uwagi na kolejkę, ale również z uwagi na formacje wulkaniczne u wybrzeży Atlantyku, tworzące krajobraz pełen dzikiego piękna.
Włoskie Alpy – trekking w cieniu szczytów
Włochy kojarzone są zazwyczaj z zabytkami Rzymu czy toskańskimi winnicami, jednak ich północne obszary skrywają jedne z najbardziej spektakularnych górskich krajobrazów na świecie. Dla wprawionych piechurów idealną opcją na wakacje jest trekking wokół masywu Mont Blanc. Choć szlak ten przebiega przez trzy kraje, to właśnie włoska strona, z majestatycznymi ścianami Courmayeur i doliną Val Veny, oferuje niepowtarzalne widoki. Jednocześnie podczas wędrówki można podziwiać lodowce będące niemal na wyciągnięcie ręki.
Alternatywą dla klasycznego trekkingu są tzw. włoskie żelazne drogi, czyli Via Ferrata. Wspinaczka po szlakach zabezpieczonych stalowymi linami pozwala na zdobywanie grani i pionowych ścian osobom, które nie są profesjonalnymi alpinistami. Taka wyprawa, mimo że niełatwa, dostarcza ogromnej dawki adrenaliny oraz umożliwia podziwianie niesamowitych widoków.
Irlandia – surowe piękno klifów i torfowisk
Dublin, stolica Irlandii, to doskonały punkt startowy, oferujący mieszankę literackiej historii, georgiańskiej architektury i tętniących życiem lokalnych pubów. Prawdziwa magia zaczyna się jednak tam, gdzie kończy się miasto. Park Narodowy Connemara zachwyca dziką przyrodą z uwagi na rozległe torfowiska, wrzosowiska i pasmo górskie Twelve Bens, które tworzą wyjątkowy pejzaż. Irlandzkie wybrzeże słynie z klifów, a choć najpopularniejsze są te w Moher, to warto również wybrać się na Klify Slieve League w hrabstwie Donegal. Są one jednymi z najwyższych klifów morskich w Europie, a ich dzikość i brak masowej turystyki pozwalają na spokojne obcowanie z naturą. Równie zachwycające, a często pomijane, są Klify Kilkee. Z nich można podziwiać spektakularne formacje skalne i naturalne baseny, stanowiące doskonały przykład siły oddziaływania Atlantyku.
Albania i Czarnogóra – nieodkryta dzikość Gór Przeklętych
W ramach podróży po Europie Bałkany wciąż pozostają regionem pełnym tajemnic, ale bez masowego napływu turystów. Najlepszym tego przykładem są Góry Przeklęte, rozciągające się na pograniczu Albanii i Czarnogóry. Pasmo to, znane lokalnie jako Prokletije, charakteryzuje się wapiennymi szczytami o ostrych kształtach, które śmiało mogą konkurować urodą z Dolomitami. Przekraczanie zielonych granic między Albanią a Czarnogórą podczas górskich wędrówek dostarcza niezapomnianych wrażeń, łącząc w sobie trekkingowe wyzwanie z odkrywaniem kulturowej mozaiki Bałkanów.
Jak planować wyprawy po Europie?
Stary Kontynent można zwiedzać na różne sposoby, jednak, jeśli planuje się podróże po Europie w postaci objazdowych wypraw, warto zdać się na wsparcie profesjonalistów. Jedną z możliwości jest skorzystanie z oferty „Klubu Podróżników Apetyt na Świat” założonego przez podróżnika Piotra Kaźnicę. Jego zespół kilka razy do roku organizuje profesjonalne kilku- lub kilkunastodniowe wyprawy w różne zakątki, nie tylko Europy, ale i całego świata.
Podsumowując, podróżowanie po Europie nie musi być nudne, tożsame ze zwiedzaniem popularnych zabytków czy wakacjami all inlclusive w hotelach. Kraje Starego Kontynentu wciąż mają obszary, które nie zostały przekształcone przez człowieka i polecamy tam się wybrać w ramach wycieczek objazdowych.
Zdjęcia pochodzą z prywatnego źródła „Apetyt na świat”.
Artykuł sponsorowany.









Bardzo podoba mi się, że wśród najpiękniejszych miejsc w Europie pojawiły się Góry Przeklęte – niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak dzikie i autentyczne potrafią być Bałkany. Sam mam w planach trekking w tej części Albanii i Czarnogóry, bo wydają się o wiele mniej zatłoczone niż bardziej znane alpejskie szlaki.